• Menu
  • Menu

Marcowe spacery po borach sosnowych

Marcowe spacery po borach sosnowych 03.2018

…wskocz w ten świat…

 

Koło naszego domu jest las mieszany tzn. rosną  dęby, buki, sosny, świerki, lipy, jawory, graby, modrzewie, brzozy, w „naszym” lesie  mamy ulubione trasy, ale większość z nich już przeszliśmy w dodatku na przełomie marca/kwietnia są mocne roztopy. Lubimy urozmaicać spacery i zawsze staramy się zobaczyć coś nowego.

 

Świetne są lasy sosnowe koło Kościerzyny (fragment Borów Tucholskich). Jest to ogromny teren z wieloma ścieżkami i wieloma jeziorami, a o tej porze roku może się zdarzyć, że nikogo nie spotkacie.

Spacerując po sosnowych lasach zwróć uwagę, że na zrębach leśnicy zostawiają kępy starych drzew około 5 % powierzchni. Te fragmenty starego lasu mają naturalnie się zestarzeć i umrzeć, a rośliny runa, grzyby, które tam rosną będą mogły w przyszłości rozsiać się na odnowioną część zrębu (nowe pokolenie sosen).

Naturalne odnowienie sosen  pod okapem (rodziców).

Przystanek – jedzenie

Testujemy nowy czajnik Kelly Kettle – który w łatwy sposób pozwala zagotować wodę. Potrzebujemy jedynie patyków lub garści suchej trawy. Dobrze mieć z sobą kawałek rozpałki, może być zwykła do grilla, albo ekologiczna sucha kora brzozowa lub przeżywiczony kawałek drewna sosnowego (tzw. drzazga). Czajnik ma dziurę w środku, która służy za komin, stawia się go na palenisku (nierdzewna miska z dziurą z boku).

Dostępne są czajniki  zrobione ze stali oraz z aluminium, o trzech różnych pojemnościach = waga i zajmowane miejsce w plecaku czajników aluminiowych.

1.6 l – 0,8 kg – 33 cm

1.2 l – 0,7 kg – 26,5 cm

0,6 l – 0,54 kg – 26,5 cm

To rozwiązanie nam się bardzo podoba, nie martwimy się, że zabraknie gazu, ale z drugiej strony choć jest lekki, zajmuje trochę miejsca w plecaku – filmik.

 

Jedzenie liofilizowane – to nie jest reklama – testujemy jedzenie różnych producentów (sami dla siebie), ponieważ niebawem wybieramy się na dłuższy trekking, a ile można jeść zupki chińskie. Jedzenie liofilizowane są to dania, które początkowo się zamraża a następnie próżniowo odparowuje. Takie jedzenie nie traci na wartościach odżywczych a stosunkowo nie wiele waży. Często jest mylone z jedzeniem w proszku. Nam osobiście smakuje.

 

 

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *